Pliki do druku wysłane, a ja znów czuję wewnętrzną pustkę 🙂 Ale się cieszę, ponieważ praca nad tym numerem była jakoś wyjątkowo wypruwająca żyły.

Pomijając całkowicie aspekt finansowy – wiadomo, że komercyjnego czasopisma nie robi się za darmo – to akurat skład tego kwartalnika jest dla mnie za każdym razem okazją do nauczenia się czegoś nowego, do spojrzenia na design z innej strony. Niby jest ustalony layout, niemniej jednak bogactwo treści i tak wymaga projektowania każdego z artykułów osobno, dorobienie infografik etc. Tak, aby i się dobrze czytało, i pasowały tematycznie grafiki, i jeszcze podobało się autorowi 🙂 Wielkim plusem w tej pracy jest swobodny dostęp do zdjęć i grafik „premium”, bo to znakomicie ułatwia pracę.

Cenię sobie również bardzo fakt, że wydawca pozostawia mi w wielu przypadkach swobodę w wyborze grafik. Jest dla mnie wielką frajdą czytanie artykułu i budowanie własnych ścieżek skojarzeń, jak się okazuje w naszej współpracy – pasujących do „klimatu” i do gustu autorów.

W sumie branża biznesu alternatywnego, sprzedaży bezpośredniej i marketingu sieciowego była mi kompletnie obca, jak wiosną 2016 roku rozpoczynałam współpracę z wydawcą Alterbusiness.info.  Miałam też, jak się okazało, kompletnie przestarzałe na nią spojrzenie. Teraz, czytając przy okazji składu, artykuły, wywiady, relacje, felietony – widzę, że budują ją normalni ludzie, którzy zamiast narzekać, po prostu ciężko pracują, wymagając przede wszystkim od siebie, zamiast przyjmowania roszczeniowej postawy na zasadzie „bo mi się należy”. Którzy w życiu przeszli niejedną burzę i niejeden upadek. To ludzie, którzy biją brawo Nickowi Vujicicowi, od którego czerpią inspirację i motywację, którego szanują i cenią. I potrafią się cieszyć życiem.

Tradycyjnie już prezentuję kilka przykładowych rozkładówek kwartalnika. Niebawem trafi do empików 🙂 Pierwszą stronę okładki zrobiła Aneta 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website